<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Medieval Heroes</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl</link>
<description> Medieval Heroes</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Jaskinia Linhali [Thugel]</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=88#p88</link>
<guid isPermaLink="false">88@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- <strong>Skoro masz taką siłę to dlaczego prosisz mnie o pomoc? </strong>- zapytał Eledon skołowany.<br />Już kolejne bóstwo zwraca się do niego z prośbą o coś. Jednak on nie chciał się mieszać w takie sprawy, będąc samemu sobie panem. Poza tym, przyszedł tu ZNALEŹĆ skarb, a nie CHRONIĆ go.]]></description>
<pubDate>Niedziela 19 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 19 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Jaskinia Linhali [Thugel]</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=87#p87</link>
<guid isPermaLink="false">87@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong>- Nazywam się Yavllana</strong> - odpowiedziała mu ta boska istota. <strong>- Powinieneś mnie kojarzyć Eledonie. Jesteś mądry i oczytany.</strong><br />Nawet największy idiota powinien wiedzieć, że Yavllana to bogini dobra. Ożywieńcy powoli zaczęli rozpadać się w proch i zostały po nich już tylko kupki popiołu. To już lekka przesada. Najpierw Aldriel gubi kosę, teraz pojawia się Yavllana a i Linhali zapewne oczekuję jego przybycia na końcu i pilnuje swego skarbu.<br /><strong>- Chcę Cię prosić drogi Eledonie o pomoc. Wiem, że nie chcesz walczyć w imieniu któregokolwiek boga i zrozumiem twą odmowę jednak racz mnie wysłuchać magu o boskiej mocy wiatru</strong> - zaczęła Yavllana <strong>- Aldriel rośnie w siłę i próbuje przejąć tą jaskinię. Linhli pilnuje teraz swego świętego kręgu i nie może tu walczyć dlatego poprosiła mnie o pomoc. Niestety, nie daję rady sama i chciałabym abyś mi pomógł w ochronie skarbu mej przyjaciółki.</strong><br />Stała tak odstraszając fale ożywieńców co sprawiało, że przez głowę Eledona przebiegła myśl &quot;skoro ma taką siłę to dlaczego prosi mnie o pomoc?&quot;<br /><strong>- Oczywiście wynagrodzę Ci wszelką pomoc w tym przedsięwzięciu czym tylko zapragniesz</strong> - dopowiedziała i przysunęła się do maga nieco bliżej.]]></description>
<pubDate>Niedziela 19 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 19 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Pradawna Pieczara [Alai]</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=86#p86</link>
<guid isPermaLink="false">86@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Hikaru dziarsko przekroczył ciemne wejście do ciemnej, pokrytej w całości czarnymi skałami, pieczary. Kiedy szedł tak po omacku ni z tego ni z owego poczuł, że w coś wdepł. I to niemal na samym początku korytarza. Kiedy jego oczy przyzwyczaiły się do światła, zobaczył że... Stoi na trupie metrowego pająka. Na ziemi co jakiś czas widać było mniejsze lub większe zwłoki tychże stworzeń. Wyglądało na to, że zginęły od ciosów miecza, choć niektóre były dziwnie pocharaktane i ciemne, jakby oparzone a nawet zwęglone. Do tego krew w ich okolicach wyglądała na świeżą. To mogły być ślady działalności Tedda... Lub nie. <br />Nagle stojącego Hikaru dobiegł jakiś strasznie denerwujący pisk z bliżej nieokreślonego kierunku.]]></description>
<pubDate>Niedziela 19 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 19 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Jaskinia Linhali [Thugel]</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=85#p85</link>
<guid isPermaLink="false">85@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Eledon czuł że może tylko iść z prądem zsyłanym mu przez Bogów. Po przejściu przez kolejne &quot;drzwi&quot; trafił, jakby się wydawało, znów do tej samej jaskini w której rozpoczął dziwaczną podróż. Zauważył różnorakie stwory chcące go zaatakować, jednak coś ich trzymało w ryzach... Jakaś rozświetlona postać kobiety... <br />Zgodnie z poleceniem mag wstał. Cóż innego miał zrobić?<br />- <strong>A Ty kim jesteś?</strong> - powiedział, nieśmiało snując przypuszczenia. Kolejne bóstwo? Mistyczna istota? Duch?<br />Wpatrywał się teraz w źródło światła, czekając na odpowiedz i na to, co wydarzy się w przyszłości.]]></description>
<pubDate>Niedziela 19 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 19 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Pradawna Pieczara [Alai]</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=84#p84</link>
<guid isPermaLink="false">84@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Przed tym ongiś strasznym miejscem stanął 15-letni chłopak co godność nosił - Hikaru. Przez chwilę wdychał powietrze typowe dla Alai - ohydne i pachnące siarką. To go jednak nie interesowało gdyż musiał wykonać misję aby ocalić ten, posuwany przez Kusana i innych członków SM, tyłek Ell która postanowiła od tak (naprawdę) bez powodu zrzucić na niego swoją misję polegającą na odnalezieniu jakiegoś idioty imieniem Tedd który podobno się tu zgubił. Powolnym krokiem ruszył przed siebie i przekroczył wejście prowadzące do Pradawnej Pieczary.]]></description>
<pubDate>Niedziela 19 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 19 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Siedziba</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=83#p83</link>
<guid isPermaLink="false">83@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Hikaru w jednej sekundzie znalazł się na podłodze. Czy ta idiotka naprawdę jest tak głupia jak reszta tych całych kobiet? Nadają się tylko do rodzenia dzieci, ot co! Druga głupsza od pierwszej. Oczywiście chłopak nie mógł dać za wygraną i postanowił nadal się z nią kłócić. Lubił to robić nie ma co ukrywać - sprawiało mu to dziką przyjemność.<br /><strong>- Ta, relaksik</strong> - wpadł jej w słowo. <strong>- Będziesz się masturbowała? Kusan już nie sprawia Ci przyjemności?</strong> <br />Tak czy siak chłopak skończył na zewnątrz. To niby on jest leniwy, ale jeszcze nigdy nie zrzucił na nikogo swojego zadania. Jeszcze się z nią policzy. Teraz jednak pora na wykonanie tej misji bo niby mógł ją olać, ale trening się przyda poza tym Ell służy mu tylko do obrażania a szkoda by było gdyby Kusan wyrzucił ją za nie wykonywanie powierzonych jej misji. Pomimo tych wszystkich irytacji i kłótni które z nią przeszedł lubi ją głównie dlatego, że właśnie z nią może najczęściej wymieniać słowa nawet jeżeli nie są one zbyt miłe. Ruszyłw stronę Pradawnej Pieczarny gdzie znajdować się miał Tedd.]]></description>
<pubDate>Niedziela 19 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 19 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Siedziba</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=82#p82</link>
<guid isPermaLink="false">82@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Ell była w połowie drogi na wyższe piętro siedziby, kiedy usłyszała komentarze Hikaru. Dosłownie błyskawicznie pojawiła się przy nim, dając mu potężnego plaskacza w policzek. Na tyle potężnego, że cała głowa Hikaru obróciła się do tyłu i chłopak upadł na ziemię. Ostatecznie jednak nie zakończyło się to niczym groźnym. <br />- <strong>Na Twoje szczęście Ty nie jesteś żadnym ważniejszym członkiem, debilu </strong>- powiedziała patrząc na chłopaka z pogardą - <strong>Jesteś taki... Irytujący. Naprawdę nie masz co robić? Czekaj chwilę, zaraz Ci powiem gdzie jesteś potrzebny.</strong><br />Mówiąc to przyłożyła rękę do swojej głowy i na chwilę zastygła w skupieniu, być może używając jakiegoś rodzaju magii, a być może tylko próbując coś sobie przypomnieć.<br />- <strong>Jeden z naszych jest na dość ryzykownej - i co ważniejsze - samowolnej wyprawie. Powinien spełniać swoje obowiązki, a nie łazić sobie po całym Alai jak mu się żywnie podoba. Idź, i przypomnij mu o tym. Jego imię to Tedd, a poszedł do Pradawnej Pieczary, nie tak daleko stąd. Rozpoznasz go po czerwonym płaszczu. A teraz idź już, darmozjadzie!</strong><br />Mówiąc to jeszcze kopnęła leżącego chłopaka w kolano. <br />- <strong>A skoro Ty przejmiesz moje zadanie, ja mogę sobie wreszcie należycie odpocząć. Ach, sama w bazie... Pełen relaksik... Jesteś tu jeszcze!? Zmiataj stąd młody!</strong><br />Ponieważ rzecz działa się na progu budynku, po ciosie Ell Hikaru znalazł się na zewnątrz. Teraz zaś elfka zamknęła przed jego nosem drzwi i zakluczyła je z wyraźną satysfakcją.]]></description>
<pubDate>Niedziela 19 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 19 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Pradawna Pieczara [Alai]</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=81#p81</link>
<guid isPermaLink="false">81@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Pradawna pieczara... Ach, pradawna pieczara! Ile to poematów i ballad napisano o stworzeniach lęgnących się tu od wieków. A raczej - wieków temu. Niegdyś ta grota była wylęgarnią smoków, gryfów, sfinksów, bagiennych potworów, kamiennych golemów i wielkich jaszczurów (i kto wie czego tam jeszcze!). Niestety, a może i stety dla mieszkańców okolicznych wiosek, od kilkunastu dekad żaden stwór nie wyszedł z tego miejsca by siać spustoszenie. Wielu badaczy wchodziło do jaskini tylko po to aby kilka godzin później z niej wyjść, kręcąc głowami i mówiąc że nie licząc wielkich nietoperzy i pająków w środku nie ma nic żywego. <br />Jeśli chodzi o samą pieczarę to jest ona w całości zrobiona z dość rzadkiej i bliżej nie zidentyfikowanej czarnej niczym smoła skały. Do tego w kilku miejscach groty płyną potoki lawy odstraszające turystów. Z tego więc względu nie jest to miejsca często odwiedzane - można łatwo stracić tu życie zostając wepchniętym przez nietoperza do lawy, a ciekawe czasy lęgnących się olbrzymów, golemów i gryfów już minęły. Jedynie tęskniącymi za odrobiną magi w okolicy bardowie z utęsknieniem piszą kolejne ballady o Pradawnej Pieczarze, czekając aż wreszcie coś wystawi swój łeb z czarnych odmętów. Póki co - na próżno.]]></description>
<pubDate>Niedziela 19 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 19 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Jaskinia Linhali [Thugel]</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=80#p80</link>
<guid isPermaLink="false">80@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Obrazy, napisy, rozmazanie i ponownie to samo. Eledon czuł się tak jakby jego głowa miała za chwilę wybuchnąć od nadmiaru dziwnych rzeczy które dzisiaj widział. Jakby tego było za mało nagle pojawiły się przejścia a nad nimi kolejne różne napisy. Eledon nie chcąc mieszać się w wojnę między trójką najpotężniejszych bogów kontynuował swoją idiotyczną bezstronność. Gdy przeszedł przez przejście zobaczył... kolejne trzy przejścia każde podpisane tak samo jak wcześniej. Niewidzialna siła popchnęła go do bezstronności a tam... znowu to samo! Tym razem jednak nie miał zdobytej kosy w rękach. Siła ponownie pchnęła go do tego przejścia i znowu zobaczył to samo. Trwało to kilka minut gdy nagle rozbłysło białe światło oślepiając go chwilowo. Leżał na ziemi a nad nim stała postać kobiety. To ona emitowała tą energią która, jak teraz zauważył mag, odstraszała kilku ożywieńców chcących go najpewniej zabić.<br /><strong>- Wstań Eledonie</strong> - rzekła iście niebiańskim głosem kobieta.]]></description>
<pubDate>Niedziela 19 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 19 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Siedziba</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=79#p79</link>
<guid isPermaLink="false">79@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[To czekanie robiło się naprawdę irytujące. Trzeba będzie później o tym pogadać z Kusanem, o ile w ogóle będzie mu się chciało tutaj przyjść. Niestety zamiast niego przyszła ta... ugh... elfka imieniem Ell.<br /><strong>- Nie ma czasu dla mnie a ma czas dla Ciebie?</strong> - zastanowił się chłopak i wykrzywił twarz w paskudnym uśmiechu obnażającym jego ostre zęby. <strong>- Dla takiej nieprzydatnej elfki pełniącej rolę idiotycznej sekretarki? Nadajesz się tu tylko do dawania dupy Kusanowi i innym ważniejszym członkom.</strong><br />Chłopak podniósł się i palcem wskazującym pogładził głowę myszy-matki karmiącej swoje dzieci. Myszy to takie słodkie zwierzątka a jednak inne stworzenia tępią je i zabijają, dlaczego? To pytanie zajęło jego głowę jednak już po chwili rozmyślenia te przerwało wołanie Ell każącej mu się uczyć. Ha! Niech sama się uczy ta nieprzydatna... elfka. Chociaż Hikaru nie sądził aby nadawała się do nauki czegoś innego niż różne pozycje z kamasutry. Ruszył powolnie do drzwi i stojąc w framudze zawołał jeszcze.<br /><strong>- To przez takie szmaty jak ty jestem pedałem!</strong> - wykrzyknął i ruszył w stronę kościstego lasu.]]></description>
<pubDate>Niedziela 19 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Niedziela 19 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Jaskinia Linhali [Thugel]</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=78#p78</link>
<guid isPermaLink="false">78@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Eledon miał rozmaite widzenia i obrazy przesuwające się przed jego oczami. Mimo to nie słyszał wypowiadanych słów przez osoby mówiące. Miał za tą inną zdolność - widział imiona oraz profesje oglądanych osób nad ich głowami, jakby byli tylko ilustracjami w starych zdobionych knigach. A uczucie obcowania z nimi było tak realistyczne, że mag mógłby przysiąc że to co widzi jest tuż obok niego. <br />Innym silnie nawiedzającym go uczuciem była chęć zniszczenie wszystkiego i wszystkich. Miał przecież taką moc... Dlaczego by zamiast zdobywać wiedzę nie rozwalić kilku elfickich wiosek? - takie myśli zaczęły go nawiedzać. Jednak stawiał im jeszcze opór. Wtedy bo dwóch przypadkowych scenkach dotarł do rozstaju dróg. Mroczna atmosfera nie zawładnęła nim jednak całkowicie, a Eledon odkrył w sobie duże pokłady silnej woli. Mając do wyboru trzy ścieżki, ledwo chodząc i trzymając się rękoma za głowę powolnym krokiem wszedł w ten trzeci, nazwany KONTYNUUOWANIE IDIOTYCZNEJ BEZSTRONNOŚCI. Bratanie się z demonami to nie to czego szukał.]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 17 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 17 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Jaskinia Linhali [Thugel]</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=77#p77</link>
<guid isPermaLink="false">77@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Eledon podszedł do kosy bliżej i złapał ją. Jego głowę od razu wypełniły destruktywne myśli. Widział siebie samego niszczącego całą jaskinię dzięki użyciu swej potężnej umiejętności opanowania wiatru. Widział jak za pomocą kosy zabija zastępy elfów i zabiera ich dusze. Nagle wszystko wokół zaczęło płonąć jak i on sam... jednak nie czuł bólu a wręcz przeciwnie - ogień jedynie go łaskotał i lekko ochładzał ciało. Zauważył, że otoczenie zaczęło się zmieniać i już po chwili stał w dość pustym pomieszczeniu gdzie na podniszczonej kanapie siedział biało-włosy młodzieniec.Do budynku weszła jakaś elfka i zaczęła ruszać ustami jednak Eledon nie słyszał słów. Nad jej głową unosiły się czerwone litery lekko falujące w powietrzu.<br /><em>Ell, Informatorka Szermierzy Mroku</em><br />podobny napis zawisł nad głową młodzieńca teraz już leżącego, a nie siedzącego, na kanapie.<br /><em>Hikaru, Infiltrator Szermierzy Mroku</em><br />Obraz znowu zacząłfalować i zmieniać swój wygląd. Tym razem Eledon stał w jakiejś ciemnej komnacie, chyba lochu, w której znajdowało się trzech ludzi odzianych w czarne szaty. Każdy robił coś zupełnie innego - jeden przygotowywał mikstury przy stole alchemicznym, drugi wyjmował z flakoników jakieś białe, niebieskie, czerwone i brązowe obłoczki którymi nasycał różne bronie od mieczy poczynając a na odwróconych krzyżach kończąc. Ten trzeci stał i wpatrywał się w jakąś kobietę która siedziała zamknięta w celi i ruszała ustami jednak tak jak i ostatnio Eledon nie słyszał słów. Te same napisy pojawiały się nad głowami trzech ludzi.<br /><em>Halin, Alchemik Mrocznych Magów</em><br /><em>Linai, Zaklinacz Mrocznych Magów</em><br /><em>Jahil, Organizator Czarnych Mszy</em><br />Obraz znowu zafalował i Eledon stał w jaskini jednak innej niż poprzednio. Przed nim były trzy przejścia a nad każdym wisiały inne litery.<br /><strong>Szermierze Mroku</strong><br /><strong>Mroczni Magowie</strong><br /><strong>Kontynuowanie Idiotycznej Bezstronności</strong>]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 17 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 17 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Siedziba</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=76#p76</link>
<guid isPermaLink="false">76@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Hikaru czekał na swojego przełożonego - Kusana. Czekał. Czekał. I czekał.<br />Wilkołak jednak bynajmniej nie pojawiał się w drzwiach siedziby. W końcu jednak pojawił się kto inny - mroczna elfka imieniem Ell, która ww Szermierzach Mroku pełniła funkcję sekretarki-informatorki, przekazującą raporty i rozkazy członkom klanu. Nie inaczej było tym razem. <br />- <strong>A, Ty tam, Hikaru Ci było nie?</strong> - Ell wyraźnie się zgrywała i kpiła z chłopaka, w rzeczywistości znając jego imię - <strong>Kusan nie ma czasu dla ciebie, tak mówił. Ma jakieś ważniejsze sprawy. Idź, zajmij się sobą czy coś. Mnie tam jedno</strong><br />Po wszystkim obróciła się i poszła na wyższe piętro budynku, zostawiając leniwca samego sobie. Nagle jednak dało się słyszeć krzyk z góry:<br />- <strong>Stowarzyszenie proponuje Ci zadbać o siebie. Nie będziesz przydatny na misjach z Twoim poziomem umiejętności. Potrenuj, czy coś.</strong>]]></description>
<pubDate>Czwartek 16 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Czwartek 16 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Jaskinia Linhali [Thugel]</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=75#p75</link>
<guid isPermaLink="false">75@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wędrówka wgłąb jaskini nie była do końca przyjemna i prosta, ale z drugiej strony jak na obcą mroczną pieczarę było całkiem znośnie. Trochę poobijanych palców, do przeżycia. Nagle... Eledon znalazł... coś. Najpierw oślepił go jakiś kolor, trochę jak połączenie tęczowego z białym... A nie! Ta barwa zdecydowanie nie widniała w gamie kolorów jaką do tej pory dostrzegał nasz nie taki znowu stary władca wiatru. Bohater musiał przez kilka minut mrużyć oczy aby dostrzec źródło blasku... Kosę. Wtedy, rozdrażniony intensywnym nowym kolorem, usłyszał czyjś głos. Czyżby!? Wszystko szło tak gładko, czyżby potężna broń była już na początku na wyciągnięcie jego ręki. Jednak, ta symbolika przywiodła mu na myśl pewną mityczną postać. Kosa jak symbol mocy, to dziwne światło i głos dobiegający jakby znikąd i zewsząd jednocześnie. Skarby siostry. Czyżby spotkał jakichś wyznawców Aldriela? Albo też ślady jego działania, strzępy woli i mocy Boga Ciemności. Ludzie z Thungel z pewnością potępiając tego władcę odwróciliby się napięcie i odeszli... Jednak Eledon był ciekaw. Chciał zobaczyć moc tej kosy. Jednakże, nie chciał wiązać się z żadnym z bóstw... A przyjęcie takiego artefaktu może w oczach wyznawców Aldriela oznaczać że mag przywdział demoniczną czerń na swą czystą dotąd duszę. W końcu jednak chęć zdobycia broni przeważyła.<br />- <strong>Chętnie zobaczę ten magiczny artefakt</strong> - odrzekł w próżnię - <strong>Jednak nie myśl że przekupisz mnie zabawką, którą nosi przy sobie 91% ludności Alai.</strong><br />Mówiąc to Eledon chwycił pewnie za rękojeść kosy swoją lewą ręką, drugą zaś wciąż trzymał swą starą laskę.]]></description>
<pubDate>Czwartek 16 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Czwartek 16 PaÂdziernik</comments>
</item>
<item>
<title>Siedziba</title>
<link>http://www.medievalheroes.pun.pl/viewtopic.php?pid=74#p74</link>
<guid isPermaLink="false">74@http://www.medievalheroes.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Parter, Siedziba Szermierzy Mroku<br /><br />Hikaru spokojnie siedział na zniszczonej kanapie czekając aż przybędzie Kusan - wilkołak znany jako przywódca Szermierzy Mroku. Ten straszny człowiek którego prawdziwa natura znana jest tylko jego podwładnym zezwolił Hikaru na mieszkanie tutaj i od dziecka wychowywał go na członka Szermierzy Mroku zdolnego jedynie do działania jak maszyna masowej destrukcji mającej za zadanie walczyć kilka minut przed wysłaniem armii aby obrócić w proch całe fortyfikacje obronne i wyeliminowanie&nbsp; najgroźniejszych, elitarnych wojowników mających za zadanie bronić cel kilku dziesiętnej armii. Niestety ta maszyna do zabijania okazała się być strasznie leniwa i niechętna do umierania w imię Aldriela. Kochał jednak wywoływać chaos i obserwować jego skutki także miał za zadanie wywoływanie konfliktów wewnętrznych w mniejszych królestwach aby albo narodziły się wojny domowe mające za zadanie zniszczyć królestwo od środka ALBO wywołać kłótnie społeczne i tym samym odwrócić uwagę tych ludzi od potencjalnych ataków. Wtedy też byli niszczeni przez zastępny Szermierzy Mroku. Nawet ta niewygodna kanapa sprawiała mu przyjemność także położył się na niej a głowę ułożył obok dziury zrobionej przez myszy. Obserwował małe myszki chronione przez matkę w tym małym gniazdku. Drugim jego powodem czekania na Kusana było to, że poczuwał pewny pociąg do jego osoby... Umięśniony, przystojny brunet wypełnił myśli chłopaka dzierżącego Płaskie Ostrze.]]></description>
<pubDate>Czwartek 16 PaÂdziernik</pubDate>
<comments>Czwartek 16 PaÂdziernik</comments>
</item>
</channel>
</rss>
